Home Technika Wspomnienia młodego przedsiębiorcy, czyli jak założyłem pierwszy sklep

Wspomnienia młodego przedsiębiorcy, czyli jak założyłem pierwszy sklep

4 lutego 2016
Odkąd pamiętam, zawsze interesowała mnie elektronika i nowe technologie z którymi miałem styczność na każdym kroku. Pewnego dnia postanowiłem założyć w związku z tym własny sklep ze sprzętem elektronicznym. Obecnie w ofercie mam różnego rodzaju elementy potrzebne do zlutowania własnych układów.

Początki jednak nie były wcale łatwe i kolorowe. Dla osoby zakładającej własną działalności gospodarczą, jaką jest sklep, każdy dzień przynosi nowe wyzwania i trudności, o których istnieniu nie miało się pojęcia. Poza legendarnymi już, problemami które czekały na mnie przy każdej wizycie w urzędzie, dotykały mnie również rzeczy, które z pozoru wydawały się błahe i banalne, a w rezultacie kosztowały mnie mnóstwo czasu i nerwów.

Do dziś pamiętam dzień, w którym stanąłem przed naprawdę poważnym dylematem, który dla wielu nie byłby w ogóle istotny. Najpierw przed długi czas zastanawiałem się gdzie zakupić urządzenie fiskalne. Kasy fiskalne tarnów  okazały się idealnym wyborem, ponieważ obsługa doradziła mi najodpowiedniejszą kasę dla mojej branży.  Następnie poważnie zastanawiałem się gdzie umieścić kasę fiskalną . Pamiętam, że przywiozłem ją do sklepu zapakowaną w duże kartonowe pudło, postawiłem na ziemi i stanąłem jak sparaliżowany. Nigdzie nie było na nią miejsca, kompletnie tego sobie wcześniej nie przemyślałem. Oczywiście doprowadziło to do mojej wielkiej frustracji i niepotrzebnego gniewu, którego można było łatwo uniknąć. Na szczęście szybko przearanżowanie i wygospodarowałem trochę wolnej przestrzeni.

Na mojej drodze młodego przedsiębiorcy stanęło naprawdę wiele przeszkód. Część z nich pamiętam zaskakująco dobrze, mimo że wcale nie były specjalnie istotne, część wymazałem z pamięci. Nie zapomnę jednak chyba do śmierci pierwszej wizyty w urzędzie w celu zarejestrowania działalności gospodarczej. Każdy, kto w dzieciństwie oglądał film animowany „Dwanaście prac Asterixa” doskonale wie, o czym mówię. Bieganie po piętrach od okienka do okienka, tłumaczenie w każdym z nich dokładnie tego samego i w końcu świadomość, że to dopiero pierwsza z wielu wizyt może niejednego doprowadzić do decyzji o porzuceniu tego wszystkiego.

 

0 comment

You may also like

Leave a Comment